Rekrutacja trwa — zapraszamy do żłobka AniMiś!
AniMiś ŻŁOBEK 731 380 112

Dziecko nie chce jeść — co jest normą u dziecka 1–3 lata

Dziecko nie chce jeść — co jest normą u dziecka 1–3 lata

Dziecko w wieku 1–3 lata, które nagle je mniej, odsuwa talerz albo przez tydzień chce tylko makaronu, najczęściej przechodzi zwykły etap rozwoju, a nie chorobę. Według Amerykańskiej Akademii Pediatrii po szybkim wzroście w pierwszym roku życia tempo wzrastania małego dziecka zwalnia, a razem z nim apetyt. Jeśli dziecko jest aktywne, przybiera na wadze i dobrze się czuje, to według NHS je wystarczająco dużo. Do pediatry warto iść wtedy, gdy kłopot z jedzeniem trwa długo i towarzyszą mu niepokojące objawy, o których piszemy niżej.

Ten tekst nie zastępuje porady lekarskiej. Żłobek nie diagnozuje. Jeśli coś w jedzeniu twojego dziecka niepokoi cię trwale, pierwszym krokiem jest rozmowa z pediatrą.

Dlaczego dziecko nie chce jeść?

Najczęstszy powód jest prosty: dziecko potrzebuje mniej jedzenia, niż się nam wydaje. AAP przypomina, że niemowlę w pierwszym roku zwykle potraja masę urodzeniową, a potem rośnie już wolniej i je mniej. Rodzic pamięta roczniaka, który zjadał wszystko, i porównuje go z dwulatkiem, który zjada pół porcji. To porównanie jest mylące.

Drugi powód to rozwój. Dwulatek uczy się, że może o czymś decydować, a talerz jest jednym z niewielu miejsc, gdzie naprawdę ma wpływ. W artykule Medycyny Praktycznej dr Gabriela Jagielska opisuje, że między 9. a 18. miesiącem życia odmowa jedzenia jest częsta i odzwierciedla zmienny apetyt oraz okazywanie odrębności przez dziecko. O tym, skąd bierze się dziecięce „nie”, piszemy też w tekście o buncie dwulatka.

Trzeci powód to zwykłe okoliczności: zmęczenie, ząbkowanie, infekcja, nowe miejsce. Dziecko w czasie infekcji czy ząbkowania bywa niejadkiem, a w pierwszych dniach w żłobku często je mniej niż w domu. O tym, czego spodziewać się na starcie, piszemy w tekście o pierwszym tygodniu w żłobku.

Czy wybiórczość pokarmowa u dwulatka jest normalna?

Wybiórczość pokarmowa to sytuacja, w której dziecko je chętnie tylko kilka produktów, a inne odrzuca, często bez próbowania. U małych dzieci jest zjawiskiem typowym. AAP pisze, że wybredne jedzenie to dla dzieci w tym wieku często norma i że przez kilka tygodni dziecko może jeść jedną albo dwie ulubione rzeczy i nic poza nimi. University of Utah Health umieszcza typowy etap wybrednego jedzenia mniej więcej między 1. a 5. rokiem życia.

Pokrewnym pojęciem jest neofobia żywieniowa. Według przeglądu Pauliny Łoboś w „Pediatric Endocrinology Diabetes and Metabolism” to utrzymująca się niechęć do spożywania nowych pokarmów i unikanie próbowania nieznanych produktów. W praktyce wygląda to tak, że dziecko zjada ugotowaną marchewkę z zupy, ale marchewki pokrojonej w słupki nie dotknie, bo wygląda inaczej.

Gusta dzieci się zmieniają. NHS zauważa, że coś, czego dziecko dziś nie znosi, za miesiąc może polubić. Dlatego jedna odmowa nic nie przesądza.

Ile powinien jeść dwulatek?

Na to pytanie lepiej patrzeć w skali tygodnia niż jednego posiłku. NHS radzi, żeby nie martwić się tym, co dziecko zjadło jednego dnia, tylko patrzeć na cały tydzień. Jeśli w tym czasie dziecko je coś z czterech głównych grup (warzywa i owoce, produkty skrobiowe takie jak pieczywo, ryż czy makaron, nabiał lub jego zamienniki oraz produkty białkowe, takie jak mięso, ryby, jaja i strączki), nie ma powodu do niepokoju.

Najlepszą miarą jest to, jak dziecko rośnie. Profesor Janusz Książyk w Medycynie Praktycznej pisze, że dziecko bez objawów niedożywienia, które rośnie harmonijnie i prawidłowo się rozwija, nie wymaga podawania produktów bogatoenergetycznych. To pediatra ocenia, czy dziecko przybiera na wadze i rośnie prawidłowo.

Czego nie robić, gdy dziecko nie chce jeść?

Wiele z tych rzeczy robimy odruchowo, ze zmęczenia i z troski. Łatwo w nie wpaść, więc warto je znać:

  • Zmuszanie i namawianie „jeszcze jedną łyżeczkę”. Według AAP naciskanie na dziecko albo karanie za niezjedzenie może sprawić, że znienawidzi potrawy, które inaczej by polubiło. NHS radzi: jeśli dziecko odmawia, nie zmuszaj, tylko spokojnie zabierz talerz bez komentarza.
  • Przekupywanie deserem. AAP odradza nagradzanie słodyczami za zjedzenie innej potrawy. Deser staje się wtedy jeszcze bardziej atrakcyjny, a warzywa przykrym obowiązkiem.
  • Gotowanie drugiego obiadu na życzenie. AAP zaleca jeden posiłek dla całej rodziny i niegotowanie osobnego dania, gdy dziecko odmówi. W posiłku warto za to umieścić przynajmniej jedną rzecz, którą dziecko lubi.
  • Podjadanie między posiłkami. Według NHS dwie zdrowe przekąski dziennie w zupełności wystarczą. Dziecko, które o 11:00 zjadło paczkę chrupek, o 12:00 nie będzie głodne.
  • Zabawianie przy jedzeniu. Bajka na telefonie albo „samolocik” z łyżką odwracają uwagę od jedzenia. W artykule Medycyny Praktycznej wśród zaleceń jest wprost to, żeby nie zabawiać dziecka podczas karmienia.

AAP ujmuje podział ról krótko: rodzic odpowiada za to, co jest na stole, a dziecko decyduje, czy to zje. Ta zasada zdejmuje z rodzica część ciężaru. Nie musisz wygrać każdego obiadu.

Co pomaga przy niejadku?

Działają rzeczy proste i powtarzane przez tygodnie, a nie jedna sprytna sztuczka:

  1. Stałe pory posiłków. Medycyna Praktyczna wymienia stałe pory, spokojną atmosferę i wspólne jedzenie wśród podstawowych zaleceń.
  2. Jedzcie razem. Według NHS najlepszym sposobem nauki nowych potraw jest naśladowanie dorosłych.
  3. Małe porcje. Łyżka ryżu na talerzu, nie góra. Dokładka jest zawsze możliwa.
  4. Wracaj do odrzuconych potraw. Według AAP dziecko może potrzebować dziesięciu lub więcej prób, zanim zaakceptuje nowy smak.
  5. Łącz nowe ze znanym. AAP proponuje podawać nieznany smak razem z czymś, co dziecko już lubi, a gdy zaakceptuje jedną potrawę, sięgać po podobne kolorem, smakiem i konsystencją.
  6. Zmień formę. NHS podaje przykład dziecka, które odrzuca gotowaną marchewkę, ale je surową, startą.
  7. Pozwól jeść samodzielnie. Medycyna Praktyczna zaleca, żeby dziecko jadło samo, gdy tylko pozwala na to jego rozwój. Bałagan jest częścią nauki.
  8. Nie czekaj, aż dziecko będzie bardzo głodne lub zmęczone. NHS zwraca uwagę, że wtedy jest mu trudniej jeść.

Pomaga też kontakt z jedzeniem poza posiłkiem. Przesypywanie suchego makaronu, dotykanie mąki czy kaszy to zabawa, w której dziecko oswaja się z fakturami bez presji, że trzeba je zjeść. Przykłady takich zabaw zebraliśmy w tekście o zabawach sensorycznych dla dzieci.

Kiedy z niejadkiem iść do pediatry?

Wybredne jedzenie samo w sobie zwykle nie wymaga leczenia. Są jednak sygnały, przy których warto umówić wizytę, a nie czekać. Na podstawie artykułu dr Gabrieli Jagielskiej w Medycynie Praktycznej są to:

  • trudności z jedzeniem utrwalone, trwające dłużej niż miesiąc,
  • brak przyrostu masy ciała albo jej utrata,
  • objawy niedoborów, takie jak niedokrwistość stwierdzona przez lekarza,
  • nagła odmowa jedzenia albo jedzenia o określonej konsystencji, na przykład po zakrztuszeniu się lub silnych wymiotach, z wyraźnym lękiem przed posiłkiem,
  • przy najmłodszych dzieciach także krztuszenie się, wielokrotne przełykanie lub wypluwanie pokarmu, wymioty oraz zmęczenie lub duszność podczas jedzenia i picia.

Ten sam artykuł przypomina, że przy niepokoju o karmienie dziecka najlepiej zgłosić się do pediatry, który wykluczy przyczyny zdrowotne i w razie potrzeby zleci badania.

University of Utah Health dodaje, że jeśli dziecko rośnie dobrze, wybredność ma najczęściej charakter zachowania, a nie przyczyny medycznej. Bardzo silna wybiórczość utrzymująca się po 6. roku życia to powód, żeby z pediatrą szukać jej źródła.

Czasem dziecko odrzuca całe grupy produktów o jednej konsystencji, na przykład wszystko, co grudkowate. To obserwacja warta rozmowy z lekarzem, ale nie przesądza o żadnej diagnozie. Więcej o tym, jak wygląda ocena takich trudności, piszemy w tekście o objawach trudności sensorycznych.

Jak wygląda jedzenie w Żłobku AniMiś?

W Żłobku AniMiś w Wierzbinie wyżywienie obejmuje pięć posiłków dziennie. Stały rytm dnia ma u nas swoje pory: śniadanie o 8:30, zupa o 10:30 dla młodszej grupy i o 11:00 dla starszej, a drugie danie po odpoczynku, o 13:30 lub 14:00. Dwie grupy jedzą o różnych godzinach, bo młodsze dzieci szybciej robią się głodne i zmęczone. Szczegóły opisujemy w planie dnia w żłobku.

Przy stole dzieci jedzą razem i to często robi więcej niż nasze zachęty. Dziecko, które w domu odsuwa kaszę, widzi, że kolega obok ją je, i samo sięga po łyżkę. Nie zawsze, ale wystarczająco często, żeby rodzice byli zaskoczeni.

Zwracamy uwagę na to, czego dziecko konsekwentnie nie chce. Odrzucanie jednej potrawy jest normalne. Gdy widzimy, że dziecko od tygodni odrzuca wszystko o danej konsystencji, przekazujemy tę obserwację rodzicowi, a ocenę zostawiamy pediatrze. Przy odbiorze rodzic dostaje konkret, w tym informację o tym, co dziecko jadło.

Najczęstsze pytania

Dlaczego dwulatek nie chce jeść obiadu?

Najczęściej dlatego, że po pierwszym roku dziecko rośnie wolniej i potrzebuje mniej jedzenia, a do tego coraz mocniej zaznacza własne zdanie. Znaczenie mają też przekąski przed posiłkiem i zmęczenie. Według NHS lepiej oceniać jedzenie w skali tygodnia, nie pojedynczego obiadu.

Czy można zmuszać dziecko do jedzenia?

Nie warto. Według AAP naciskanie albo karanie może zniechęcić dziecko do potraw, które inaczej by polubiło. Lepiej podać posiłek, zjeść razem i spokojnie zabrać talerz, gdy dziecko skończy.

Ile razy podawać potrawę, której dziecko nie chce?

Wiele razy. AAP pisze, że może być potrzebnych dziesięć lub więcej prób, zanim dziecko zaakceptuje nowy smak. Każda próba to po prostu obecność potrawy na talerzu, bez nacisku, żeby ją zjeść.

Czy niejadek potrzebuje suplementów albo słodkich, kalorycznych przekąsek?

Jeśli rośnie harmonijnie i prawidłowo się rozwija, według Medycyny Praktycznej nie wymaga produktów bogatoenergetycznych. O suplementacji decyduje pediatra.

Kiedy brak apetytu u dziecka powinien niepokoić?

Gdy trudności trwają dłużej niż miesiąc, dziecko nie przybiera na wadze lub chudnie albo nagle zaczyna wyraźnie bać się jedzenia. Takie sygnały wymienia Medycyna Praktyczna jako powód do wizyty u pediatry.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda u nas wspólny posiłek, umów się na wizytę.

← Wróć do bloga